powertepach.pl
twitter facebook rss

Droga do Czarnogóry

Na początek zatem chciałbym opowiedzieć o pewnej drobnej wyprawie z maja 2012 roku odbytej w bałkańskich klimatach do małego państewka o nazwie Montenegro.
A więc Ad rem: moja trasa to: Lublin-Rzeszów- w Serbi: Novi Sad-Valjewo- w Bośni:Visegrad-Gorażde-Foca- Hum-w Czarnogórze: Niksić-Cetinje-Petrowac n. Moru-Stari Bar- Ulcinj-Jezioro Skoder- Petrovac n. Moru-Budva-Boka Kotorska(od Tivat-do Herceg Novi)-i w Chorwacji: Cavtat-Dubrovnik-Drvenik-szybka autostrada na Plitvice( jakoś nigdy nie możemy ich odpuścić, a może fajnie się stratuje z nich do Polski)-i powrót do Lublina.

trasa

Ech, było trochę cywilizowanie ( ja wolę większą dzicz ), ale z zaskoczeniem muszę już tu przyznać że widoki były przepiękne. W każdym razie dobra trasa ok. 4200km  na wypróbowanie mojego wówczas nowej „Sorci”, niestety stary dobry Passat po Chorwacjach, Turcjach, musiał zmienić właściciela, był dobry na autostrady, ale na ścieżynkach się nie sprawdzał ile razy można przykręcać przedni zderzak Dobra nie ma co ględzić i relację czas zacząć…

Z Rzeszowa wyjechaliśmy w sobotę 29 kwietnia. ( opis trasy Lublin-Słowacja-Węgry będzie w innym miejscu z uwagi na wielokrotność jej pokonywania przy okazji różnych wyjazdów). Plan był na spojoną podróż więc na spokojnie dojechaliśmy do Novego Sadu w Serbii i na spokojnie o 17.00 zabraliśmy się za szukania noclegu. I tu mały zonk, była to sobota więc czas … wesel. Większość hoteli miała zarezerwowane pokoje. Jednak coś udało się po dłuższych poszukiwaniach znaleźć w Novm Sadzie przy ulicy Kisackiej. Oczywiście w pierwszym hotelu przy wjeździe do Novego Sadu od ulicy Temerinskiej właściciel delikatnie chciał nas oszukać przeliczając kwotę na Euro według swojego przelicznika ale nic to kto szuka ten znajduje. Szału nie było ale zamykane podwórze z parkingiem na auto nas przekonało. Starówka Nowego Sadu dosyć ładna i klimatyczna z kapelami w klimacie z filmów Kusturicy. No i Serbki.

 Saborni hram svetog velikomučenika Georgija Saborni hram svetog velikomučenika GeorgijaSaborni hram svetog velikomučenika Georgija Saborni

Vladičanski dvorVladičanski dvor

P1210180Stari Grad-Novi Sad

Z samego rana odbijamy na zachód i jedziemy w stronę granicy z Bośnią i Hercegowiną na Visegrad i Gorażde. Trasa w Serbii jest płaska i średnio ciekawa dopiero przy granicy z Bośnią i Hercegowina zaczynają się góry. Ale sama droga niezła bez większych ubytków i dziur.

P1210206

P1210210

P1210226

Nature Park "Sargan-Mokra Gora"Nature Park „Sargan-Mokra Gora”

W Bośni zauważyłem ciekawą rzecz co ok 10 km stał w szczerym polu ( lub górach) policjant. Zastanawiam się czy to ichni zwyczaj czy też może przejazd jakiegoś dostojnika i obstawa na trasie. W każdym razie w Bośni pożegnaliśmy niezłe serbskie drogi, ale powitali piękne widoki.
A trasa M5 przez Bośnię i Hercegowinę  naprawdę mnie zachwyciła, to kraj z naprawdę dużym potencjałem turystycznym niestety tu gdzie jechaliśmy właściwie bez infrastruktury turystycznej.

Wiszegrad Bośnia i HercegowinaWiszegrad Bośnia i Hercegowina-rzeka Drina

Rzeka Drina w Bośni i Hercegowinie za Wiszegradem

P1210235

Droga z Wiszegradu na Gorażde wdłuż rzeki DrinaDroga z Wiszegradu na Gorażde wzdłuż rzeki Driny

A dolina rzeki Driny przepiękna, fajne miejsce jest gdy do Driny wpada Lim. Niestety nie zauważyłem żadnych miejsc noclegowych by się tam zatrzymać. Może w samym Wiszegradzie lub Gorażde są jakieś motele ale nie zwiedzaliśmy tych miast i nie przeprowadziliśmy głębszego rekonesansu.

P1210251

I kierujemy się w stronę przejścia granicznego pomiędzy Bośnią i Hercegowiną, a Czarnogórą w Hum.  Niestety nie mam zdjęć od Foca do przejścia granicznego w HUM. Droga M18 w Bośni i Hercegowinie na mapie wygląda w porządku, jednakże odcinek zjazdowy do przejścia granicznego po stronie Bośni to droga szutrowa, wąska i bez barierek od strony przepaści. W niektórych miejscach mieści się na niej tylko jedno auto. A sam zjazd to było jedno z najbardziej ekstremalnych przeżyć w moim życiu. I te autobusy jadące pod górę … niezapomniane. Niektóre miały obrazy Matki Boskiej za przednią szybą, zastanawiałem się czy to pielgrzymki do Mediugorie czy też intencja o życie do sił wyższych. Niemniej jest to ciekawe miejsce gdzie rzeka Tara spotyka się z rzeką Pivą. Zauważyłem że od strony Czarnogóry organizowane są jakieś spływy pontonowe kończące się po stronie Bośniackiej.

I tu wjeżdżamy do Czarnogóry… zatem relacja przenosi się na wpis o Czarnogórze …

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Submitted in: Czarnogóra, W drodze do.... | Tagi: , , , , , , ,